Znajdź nas na FacebookuZnajdź nas na Facebooku

AKTUALNOŚCI

GAZ PALIWEM PRZYSZŁOŚCI
20
PAŹDZIERNIKA
2015
GAZ PALIWEM PRZYSZŁOŚCI


Zygmunt Kwiatkowski - Prezes Elektrowni Puławy

Dyskusje wokół projektu inwestycyjnego „Budowa Bloku Gazowo- Parowego”(BGP)w Puławach skupiają się wokół kilku tematów bezpośrednio związanych z przyszłością polskiego systemu energetycznego. Nie wszyscy dyskutanci jednak formułując swoje poglądy uwzględniają nieuchronne zmiany które już zachodzą i dalej będą kontynuowane. Zabierając głos w sprawach energetyki trzeba spróbować wyobrazić sobie jakie warunki gospodarcze będą funkcjonować za kilkanaście i kilkadziesiąt lat. Niedopuszczalne jest planowanie inwestycji,a w szczególności inwestycji w energetyce, w oparciu o relacje gospodarcze i ekonomiczne które występują dzisiaj. Sama bowiem budowa bloku energetycznego od rozpoczęcia analiz do jego uruchomienia to co najmniej pięć lat a czas życia to następne trzydzieści czy nawet czterdzieści lat.


FELIETON

 

 

Zygmunt Kwiatkowski - Prezes Elektrowni Puławy

Dyskusje wokół projektu inwestycyjnego „Budowa Bloku Gazowo- Parowego”(BGP)w Puławach skupiają się wokół kilku tematów bezpośrednio związanych z przyszłością polskiego systemu energetycznego. Nie wszyscy dyskutanci jednak formułując swoje poglądy uwzględniają nieuchronne zmiany które już zachodzą i dalej będą kontynuowane. Zabierając głos w sprawach energetyki trzeba spróbować wyobrazić sobie jakie warunki gospodarcze będą funkcjonować za kilkanaście i kilkadziesiąt lat. Niedopuszczalne jest planowanie inwestycji,a w szczególności inwestycji w energetyce, w oparciu o relacje gospodarcze i ekonomiczne które występują dzisiaj. Sama bowiem budowa bloku energetycznego od rozpoczęcia analiz do jego uruchomienia to co najmniej pięć lat a czas życia to następne trzydzieści czy nawet czterdzieści lat.

Jakie więc elementy należy uwzględnić i spróbować przewidzieć ich kształt w tak długiej perspektywie czasowej? Według mnie dla przyszłości energetyki puławskiejgłówne obszary to:

1. Polityka klimatyczno- energetyczna Unii Europejskiej, co będzie miało bezpośredni wpływ na kształt systemu energetycznego w Polsce (polski mix energetyczny).

2. Zapotrzebowanie na energię występujące w obszarze obsługiwanym dzisiaj przez zakładową Elektrociepłownię (potrzeby samych zakładów oraz miasta Puławy).

3. Dostępność technologii dla rozwiązań energetycznych oraz surowców dla tych technologii.

4. Prognoza cen rynkowych produktów energetycznych w Polsce oraz porównanie tych cen z cenami produktów uzyskanych z planowanej inwestycji.

Studium wykonalności projektu inwestycyjnego „Budowa Bloku Gazowo- Parowego klasy 400 MW w Puławach” wykonane przez jedno z najlepszych biur projektowych w Polsce EnergoProjekt-Katowice wszystkie powyższe aspekty bierze pod uwagę i pokazuje, że najlepszym rozwiązaniem dla Grupy Azoty Puławy jest układ energetyczny składający się z :

1. Bloku Gazowo- Parowego, który zapewni ok. 68% maksymalnego zapotrzebowania na parę technologiczną oraz 100% zapotrzebowania na energię elektryczną.

2. Zmodernizowanej istniejącej Elektrociepłowni , która będzie uzupełniać
i rezerwować pracę BGP oraz samodzielnie produkować ciepło grzewcze dla potrzeb Grupy Azoty Puławy i miasta Puławy.

W dyskusjach o których wspomniałem,  często wypowiadane są poglądy które podważają sens tego rozwiązania. Dotyczy to dwóch w zasadzie argumentów: ekonomicznego i zagrożenia bezpieczeństwa Zakładów Azotowych w Puławach. Pierwszy z nich opiera się o kalkulację ceny energii produkowanej z węgla i z gazu ziemnego. Dzisiejsze relacje cenowe uwzględniając spadek cen węgla, koszt zakupu praw do emisji CO2 oraz cen gazu powodują,że energia produkowana
z gazu jest droższa. Jednak należy zauważyć,że cena emisji CO2 rośnie (ostatni wzrost z 5 Euro do 7 euro daje różnicę 40%) i wzrośnie kilkakrotnie do 2019 r.(prognoza to ok 20Euro). Jest to oczywiście konsekwencja polityki klimatycznej UE, polityki którą zaczęli również wdrażać najwięksi truciciele, a mianowicie USA i Chiny. Jest absolutnie pewne, że relacje w 2019r. (w tym roku planowane jest uruchomienie nowego bloku w Puławach) będą na korzyść generacji gazowej. Trzeba również zauważyć, że cena gazu na rynku europejskim spada. Jeżeli do tego dodamy że emisja CO2 z bloku gazowego jest dwa razy niższa niż z rozwiązań węglowych to oprócz efektu ekonomicznego powinniśmy zauważyć również niesamowicie istotny argument zdrowotny. Jest jeszcze wiele innych argumentów przemawiających za koniecznością występowania w polskim systemie energetycznym generatorów gazowych, ale wykracza to poza ramy tego artykułu.

Drugi argument to zagrożenie bezpieczeństwa energetycznego puławskich azotów. Proszę wyobrazić sobie takie oto rozumowanie. Blok Gazowo- Parowy będzie dostarczał większość energii dla Zakładów Azotowych Puławy, a więc ich produkcja(egzystencja) będzie uzależniona od spółki, która ma być właścicielem bloku. Jeżeli do tego dodamy, że gaz jest„ruski” i może go w każdej chwili zabraknąć (zamknął kurek) to na końcu jaki mamy wniosek? Ano taki, że nie udało się przejąć zakładów na giełdzie, to wezmą je poprzez elektrownię gazową.

No cóż, okres przedwyborczy ma swoje prawa, ale chyba małe są szanse na znalezienie zwolenników tego typu poglądów. Jednak mimo wszystko spróbuję przedstawić argumenty, które pokażą powyższe rozumowanie jako pozbawiony sensu scenariusz zwolenników teorii spiskowych.

I tak.                                    

1. Jeżeli nie będzie dostaw gazu do Grupy Azoty Puławy nie będą produkowały i energia nie będzie potrzebna.

2. Spółka Elektrownia Puławy jest  w pełni własnością puławskich azotów ( 100% udziałów) i w związku z tym aby ją sprzedać musi zostać wydana zgoda Grupy Azoty w Tarnowie, a więc Skarbu Państwa.

3. Dzisiejszy rynek gazu  nie jest taki jaki był wcześniej ( 10 czy 15 lat temu).

No właśnie, a jaki on jest? Jaki będzie za kilka lat ,kiedy ruszy blok w Puławach?

W ostatnich latach , w szczególności od roku 2011 nastąpiły kolosalne zmiany które istotnie wpływają na dostępność gazu ziemnego dla polskich, przemysłowych konsumentów.

Stało się to dzięki dużemu programowi inwestycyjnemu, który jest realizowany przez Gaz -System spółkę należącą do Skarbu Państwa.

Całość inwestycji pochłonie 8 mld złotych i otrzyma dofinansowanie unijne
1,7 mld zł. Efektem zrealizowanych projektów będzie ok. tysiąc kilometrów gazociągów w kierunku południowo-zachodnim, centralnym oraz północno-zachodnim. Powstanie wówczas możliwość połączenia Terminalu w Świnoujściu z systemem czeskim i docelowo powstanie korytarz gazowy Północ- Południe który połączy Polskę z Chorwacką Adrią (powstanie możliwość zasilania w gaz z południa Europy). Będzie również realizowane połączenie systemowe z Litwą
i Słowacją. Jeżeli do tego dodamy dzisiejsze (stan na 2015r) możliwości importu gazu poprzez zachodnią granicę i z Czech oraz Gazoport w Świnoujściu to uzyskamy pełną niezależność od transportu gazu ze wschodniej granicy.  Dynamikę zmian jeśli chodzi o  możliwości importu gazu z poszczególnych kierunków przedstawiają poniższe diagramy.

 

 

Rys. 1 Etapy budowania niezależności gazowej w Polsce

Oczywiście pozostaje kwestia pochodzenia gazu. Sceptycy mogą powiedzieć, że  import z zachodu Europy dotyczy również rosyjskiego gazu. Tak to po części prawda. Jest jednak jedno ważne „ale”. Otóż czy jest możliwe aby Rosjanie przestali transportować gaz do Niemiec? Moim zdaniem nie. Ekonomika rosyjska by tego nie wytrzymała. Bardziej prawdopodobny scenariusz to wybudowanie jeszcze jednej nitki gazociągu bałtyckiego i ograniczenie albo wręcz zaniechanie transportu przez Ukrainę

Konsekwencją zmieniającej się rzeczywistość podażowej są zmiany na rynku gazu. Podstawową zmianą jest liberalizacja rynku, wykonywana drobnymi kroczkami, ale dająca coraz większe możliwości zakupu gazu poza niedawnym monopolistą- PGNiG. Pojawienie się nowych graczy na rynku, którzy odbierają klientów gazowemu potentatowi oraz uruchomienie rynku gazu na Towarowej Giełdzie Energii są wyraźnymi  przejawami istotnych zmian. Ten proces będzie postępował i należy go uwzględnić w planach zakupowych od roku 2019. Do tego czasu powinny też zmienić się warunki funkcjonowania spółek dystrybucyjnych. Głównie chodzi o obowiązek utrzymywania zapasów obowiązkowych co podnosi koszty operacyjne w tych spółkach i uniemożliwia skuteczne konkurowanie z PGNiG oraz o obowiązek taryfowania a więc utrzymywania cen regulowanych w obrocie. Powoli znika również zasada „bierz lub płać”, która mówi że zakontraktowany gaz trzeba odebrać a jeśli się nie odbierze to i tak trzeba zapłacić. To główny sporny obok formuły cenowej element kontraktu pomiędzy Gazpromem i PGNiG.

Liberalizacja rynku gazu będzie postępować i będzie mieć pozytywny wpływ na dostęp do tego surowca oraz jego cenę. Jednak największy wpływ na sytuację rynkową w Polsce będzie miała podaż błękitnego paliwa na rynku europejskim.

W chwili obecnej krajowe wydobycie pokrywa ok. 25-28% zapotrzebowania. Należy założyć, że do roku 2019 ten poziom się nie zmieni. Gaz łupkowy, który
w Polsce najpewniej występuje nie zmieni podaży ze źródeł krajowych w ciągu najbliższych pięciu lat. Jednak trzeba podkreślić, że jak twierdzą eksperci w 2030 roku konsumpcja gazu na świecie będzie w 50% opierać się o gaz ze złóż niekonwencjonalnych( min gaz łupkowy). 

W perspektywie kilkunastu lat Europa wprowadzi wspólny rynek gazu, podobnie jak stało się z rynkiem energii elektrycznej.  Dlatego też pokrycie naszego zapotrzebowania na gaz będzie związane z możliwościami jego pozyskania przez jednego z największych na świecie konsumentów a mianowicie Unię Europejską.  Te możliwości to :

1. Bardzo duże złoża norweskie z istniejącymi połączeniami gazociągowymi do Europy.

2. Duże choć do tej pory nie w pełni wykorzystane możliwości dostaw z Afryki Północnej ( Algieria, Libia- z istniejącymi podmorskimi gazociągami)

3. Duża i ciągle rozbudowywana baza morskich terminali gazowych w tym terminal w Świnoujściu.

4. Olbrzymie zasoby gazu łupkowego w USA. Trwa rozbudowa sieci terminali morskich na wschodnim wybrzeżu przeznaczonych dla eksportu gazu skroplonego . Głównym odbiorcą ma być Europa.

5. Nowe, bardzo duże,  nowo odkryte złoża na Morzu Śródziemnym w pobliżu Izraela i Cypru.

6. Normalizacja stosunków gospodarczych z Iranem i pojawiająca się możliwość importu z tego bardzo zasobnego w gaz państwa.

7. Nie wykorzystane jak dotąd przez Europę zasoby gazowe Azerbejdżanu i Turkmenii.

W takiej sytuacji gaz rosyjski może stanowić dodatkowe źródło zaopatrzenia UE w gaz.

Wszystkie wyżej pokazane obszary są dzisiaj aktywne i będą stanowiły w bliższej i dalszej przyszłości o wielkości podaży błękitnego surowca na rynku europejskim. A co z ceną? No cóż cena jest na wolnym rynku konsekwencją wielkości popytu i podaży. Mamy szanse na istotne zwiększenie podaży przy mniejszym wzroście popytu. To musi zmniejszyć ceny.  Jak ta reguła sprawdza się w realiach gospodarczych pokazują dwa przykłady: cena gazu rosyjskiego do Niemiec 9,29 za mm BTU i cena w Hub Luizjana w USA 2,85 za mm BTU w lutym tego roku. Ostatnio Węgry zakontraktowały gaz po 260 USD za 1000 m3 a trzy lata temu musiałyby zapłacić prawie dwa razy więcej. Dlatego przyszłość należy do gazu!

Autor: Zygmunt Kwiatkowski, Prezes Zarządu Elektrowni Puławy Sp. z o. o.

KONTAKT

Elektrownia Puławy Sp. z o.o.
ul. Komunalna 24
24-100 Puławy
tel. +48 81 8867236
kontakt@elektrownia.pulawy.pl

DLA PRASY

Kontakt dla mediów
Michał Mulawa
Rzecznik Prasowy
Grupa Azoty Zakłady Azotowe Puławy S.A.

Michal.Mulawa@grupaazoty.com
tel.kom 603 133 153
tel. (81) 565 21 76